Siema :D Co tam? Maiłem dziś fajny dzień oraz niestety trudny do opisania, lecz spróbuje Wam dzisiaj go przedstawic. Mam nadzieje, że was zaciekawi. A więc tak...
Tata obudził mnie o 8:40 cos chociaż myślałem, że sobie po śpię. Tata obudził mnie dlatego , bo dziś pojechaliśmy na rajd rowerowo rekreacyjny do Mrozów (15km od Siedlec). To w dalszej części. Gdy tato mi to wyjaśnił poszedłem się kąpać. Po prysznicu miałem śniadanie. Zjadłem 2 kanapki z Szynką i pomidorem.
Po porannych powtarzających się na codzien zajęciach, razem z rodzinką pojechaliśmy na dworzec PKP. Nie czekaliśmy długo. Po jakiś 10 minutach pociąg przyjechał i wsiedliśmy. Ja z tatą musiałem pilnować rowerów w skladzie dla tych pojazdow. Niestety z moim fartem było bardzo goraco, gorzej niż na dworze oraz nie było okien.
Dojechaliśmy do Mrozów. Wysiedliśmy i poszliśmy sie zarejestrować. Przy okazji dostałem koszulkę. Może w poniedziałek do szkoły pójde. Nie wiem zobacze. O 12 był start, ale miałem 1h do startu, więc zjadłem zieloną watę cukrową. Byla pyszna. Przed samym startem była tzw. msza polowa. Msza trwała może 20 min może mniej, nie wiem, ale krótko.
Po mszy był start. Trasa jaką jechaliśmy była bardzo ładna. Jechaliśmy przez rezerwat. Wszędzie drzewa, krzaczory itd. Polecam ten bardzo rajd, ponieważ są bardzo miłe wspomnienia. W tym rajdzie pokonałem Dystans ok. 10 km :D
Po rajdzie, poszliśmy na stacje pojechaliśmy do Siedlec. Wysiedliśmy na stacji SIEDLCE - ZACHODNIE i pojechaliśmy do McDonalda. Zjadłem tam 2 McWrapy i wypiłem cole. Korzystając tego, że rodzice jadą na granita, a ja chciałem pojeździć na rowerze rodzice pozwolili mi jechać. Pojechałem nad zalew.
Gdy podjeżdżałem ktoś krzycznął GRABA! ale nie wiedziałem kto to więc pojechałem kółko zrobić wokół zalewu. Po pierwszym kółku zauwazyłem koleżanki z byłego gimnazjum, ale pojechałem robić kolejne kółko,bo przyszły do nich koleżanki więc czemu mam im przeszkadzać. Zrobiłem kolejne kółko i zobaczyłem przyjaciółkę z którą sie ciągałem w wakacje, ale nie podjechałem. Pojechałem dalej i spotkał po raz kolejny te dziewczyny, więc pojechałem do nich i gadaliśmy i gadaliśmy. Potem poszliśmy po koleżankę, ale długo z nimi nie siedziałem, bo musiałem wracać do domu.
Wyjechałem od nich. Wróciłem przez działki do domku.
Włączyłem komputer i siedziałem na asku, facebooku, youtubie i na drugim blogu. Przy okazji pomoglem,w sprawach sercowych.
Rodzice przyszli z zakupów, więc poszedłem się kąpać. Wyszedłem spod prysznica zaczałem czytać Władce pierścieni - Bractwo pierścienia.
Przeczytałem, sprawdziłem fora i grona. Właśnie kończę posta i zaraz pójdę spać. Dobranoc :D